angel with the scabbed wings
wtorek, 14 października 2008
jeż...
jestem jak jeż...
wszystko jest dobrze, dopóki ktoś się nie zbliży...
gdy ktoś podchodzi zwijam się i wystawioam kolce...
zamykam się w sobie...
drażni mnie dotyk...
nie zakochuj się, bo możesz się tylko poranić...
odejdź póki czas...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz