Zupełnie tak jak pies na zawołanie jest
Czekałem aż dasz mi znak
Bo na twój każdy gest gotowy byłem biec
Od dzisiaj radź sobie sam
Nie wołaj
Przestań wreszcie krzyczeć
Nie wołaj
I tak cię nie usłyszę
Nie wołaj
Chcę mieć w końcu ciszę dookoła
Nie wołaj
Łapałem ciebie w pół gdy chciałeś skakać w dół
Nie szanowałeś już nic
Wstyd było za nas dwóch
Lecz nigdy z twoich ust
Aniele Boży nie usłyszałem
a dziś już Aniele Stróżu mój
Nie wołaj
Przestań wreszcie krzyczeć
Nie wołaj
I tak cię nie usłyszę
Nie wołaj
Chcę mieć w końcu ciszę dookoła
Nie wołaj
niedziela, 20 grudnia 2009
poniedziałek, 9 listopada 2009
kraina książek...
Wiem, iż wielu ludziom wydaje się to dziwne i niezrozumiałe, ale kiedy łapię w ręce ciekawą książkę, cały świat po prostu przestaje dla mnie istnieć. Nie ważne są wtedy rozmowy z ludźmi, denerwują niespodziewani i nieproszeni goście, drażni konieczność spaceru z psem czy zrobienia obiadu. A najbardziej irytują godziny, znikające gdzieś w pośpiechu, niezauważone. Denerwuje konieczność pójścia spać, bo a nuż za chwilę w życiu bohaterów wydarzy się coś ważnego...Te chwile, które spędzam z książką wprowadzają mnie w inny świat, świat wyobraźni autora, który nagle staje się moim światem... Ten świat potrafi mi zastąpić wszystko, czego nie mam w prawdziwym świecie... i choć nie mam wpływu na to, co się w nim dzieje, mimo to mogłabym pozostać w nim przez cały czas...
Przemówił do mnie. Wystraszył
mnie swym śmiechem. Wziął
moją rękę i wprowadził mnie poza
ciszę w zimny szept
Dzwonów.
Przemówił do mnie. Wystraszył
mnie swym śmiechem. Wziął
moją rękę i wprowadził mnie poza
ciszę w zimny szept
Dzwonów.
sobota, 31 października 2009
strange days have found me...
Czasem mam wrażenie, jakbyś mnie zaklął... Po każdej nocy budzę się pamiętając sny, a każdy z nich jest o Tobie... I czasem nie wiem, czy jestem zła, że je pamiętam, czy może dlatego, że się obudziłam i wszystko to okazało się jedynie snami... Niektóre z tych snów są piękne, w których jesteś przy mnie blisko, gdy kochamy się namiętnie i troszczymy się o siebie...W innych widzę Cię z inną, a moje serce przeszywa ból... W żadnym jednak nie jesteśmy parą...
Dnie spędzam na tęsknocie - za tym co było, za tym co już nigdy nie wróci...
W myślach widzę tamte czasy - swoją głowę na Twoich kolanach, czuły dotyk, uśmiech i te oczy, spojrzenia których nie potrafię zapomnieć...
Widzę chwile, gdy kochaliśmy się namiętnie, gdy byłeś tak blisko, że chciałam krzyczeć z radości...
Dlaczego nie pamiętam tych wszystkich złych dni?? Wszystkich kłótni, wybuchów zazdrości, braku zaufania i bólu, który sobie sprawialiśmy??
Dzisiejsze sny sprawiły tylko ból, doprowadziły do płaczu...
Dlaczego nie mogę kontrolować swoich myśli??
Dlaczego uczucia wymykają mi się spod kontroli??
Dnie spędzam na tęsknocie - za tym co było, za tym co już nigdy nie wróci...
W myślach widzę tamte czasy - swoją głowę na Twoich kolanach, czuły dotyk, uśmiech i te oczy, spojrzenia których nie potrafię zapomnieć...
Widzę chwile, gdy kochaliśmy się namiętnie, gdy byłeś tak blisko, że chciałam krzyczeć z radości...
Dlaczego nie pamiętam tych wszystkich złych dni?? Wszystkich kłótni, wybuchów zazdrości, braku zaufania i bólu, który sobie sprawialiśmy??
Dzisiejsze sny sprawiły tylko ból, doprowadziły do płaczu...
Dlaczego nie mogę kontrolować swoich myśli??
Dlaczego uczucia wymykają mi się spod kontroli??
Subskrybuj:
Posty (Atom)